本站提供正體中文版。切換到正體中文本站提供简体中文版。切换到简体中文This site is available in English.View in Englishこのサイトには日本語版があります。日本語で表示이 사이트는 한국어로도 제공됩니다.한국어로 보기Diese Website ist auch auf Deutsch verfügbar.Auf Deutsch ansehenEste sitio web también está disponible en español.Ver en españolQuesto sito è disponibile anche in italiano.Visualizza in italianoCe site est également disponible en français.Afficher en françaisEste site também está disponível em português.Ver em portuguêsDeze website is ook beschikbaar in het Nederlands.In het Nederlands bekijkenЭтот сайт также доступен на русском языке.Смотреть на русскомयह वेबसाइट हिन्दी में भी उपलब्ध है।हिन्दी में देखेंهذا الموقع متاح أيضًا باللغة العربية.عرض بالعربيةSitus ini juga tersedia dalam bahasa Indonesia.Lihat dalam bahasa IndonesiaBu site Türkçe olarak da mevcut.Türkçe görüntüleTrang web này cũng có phiên bản tiếng Việt.Xem bằng tiếng Việtاین وب‌سایت به فارسی هم در دسترس است.مشاهده به فارسی

Zapisać osąd z własnej głowy w dokumencie: inżynieria kontekstu i posłuszeństwo modelu

AI2026.06

Odkąd w ostatnich latach wprowadziłem AI do swojej pracy, stopniowo rozbierałem na części i eksternalizowałem (externalize) te osądy, które wcześniej istniały wyłącznie w mojej głowie, porządkując je w kontrolowalny „dokument inżynierii kontekstu” (Context Engineering Document).

Infografika z porównaniem modeli: Claude jako główne narzędzie, GPT jako zapasowe, Gemini odpadł, bo kiedyś podał zmyślone źródła; z adnotacją, że są to moje osobiste testy z danej chwili, a nie obiektywny werdykt

Model oceniam po trzech rzeczach

Obecnie, kiedy oceniam, czy dany model nadaje się do pracy „wysoce zdyscyplinowanej i wymagającej pełnej identyfikowalności”, patrzę głównie na trzy rzeczy:

  1. czy potrafi przestrzegać ustalonych reguł;
  2. czy przy braku informacji sam „uzupełnia luki”;
  3. czy wygenerowaną treść da się prześledzić i skontrolować.

Wnioski z testów na dziś

Poniżej moje wnioski z niedawnych testów — zaznaczam od razu, że to wyłącznie moje bieżące, osobiste doświadczenia; modele są też stale aktualizowane, więc niekoniecznie sprawdzi się to u każdego i w każdej wersji:

  • Claude: najwyższe posłuszeństwo wobec kontekstu; lepiej trzyma się ustalonych reguł, więc traktuję go jako narzędzie główne i to na nim opieram warstwę osądu.
  • GPT: drugi w kolejności. Identyfikowalność jest względnie kontrolowalna, ale przy braku informacji zdarza mu się uzupełniać luki danymi treningowymi, dlatego używam go głównie jako zaplecza i do wybranych zadań.
  • Gemini: przy tego rodzaju długiej, wysoce zdyscyplinowanej pracy radzi sobie trudniej; kiedyś jednym ciągiem wypisał całą partię zmyślonych źródeł, dlatego na razie wypadł z tej głównej linii.

Różnicę robi „posłuszeństwo wobec wyeksternalizowanego osądu”

Dla mnie tym, co naprawdę różnicuje modele, nie jest wyłącznie zdolność samego modelu, lecz to, czy potrafi on „słuchać” tego fachowego osądu, który już wyprowadziłem na zewnątrz.

Narzędzia będą się dalej aktualizować, ale najpierw jasno spisz osąd, który masz w głowie — to jest dokładnie tak samo ważne jak to, które narzędzie wybierzesz.