Zachowywanie historii obróbki w programie PixInsight dzięki plikom Project i XISF
Program PixInsight ma jedną cechę wyjątkowo przyjazną początkującym: zapisuje w całości, jakimi procesami i z jakimi parametrami był obrabiany każdy obraz. Wystarczy, że nauczysz się zachowywać tę historię, a nie tylko wrócisz w każdej chwili do dowolnego kroku, lecz także zamienisz „przebieg, który udał się poprzednim razem” we własny, osobisty szablon pracy. Ten artykuł omawia History Explorer, zapis w postaci Project oraz historię, którą XISF niesie ze sobą sam z siebie.
History Explorer: pełne zachowanie każdego kroku
Jeśli zapiszesz cały przebieg obróbki końcowej jako jeden plik Project, to dla każdego obrazu w tym pliku Project historia tego, przez jakie procesy i skrypty przeszedł, zostanie zachowana w całości „automatycznie”.
A te zapisy służą nie tylko do tego, by cofnąć obraz do dowolnego wcześniejszego kroku — nie są też zwykłym dziennikiem. Jeśli przeciągniesz wybrany krok z History Explorer wprost na pulpit obszaru roboczego, powstanie process icon z kompletem ówczesnych ustawień parametrów.
Dla początkującego, który raz przeszedł już cały przepływ pracy w programie PI, jest to niezwykle przydatne: możesz wyciągnąć zapisy obróbki z poprzedniego razu i krok po kroku poskładać własny przepływ pracy, zamiast za każdym razem przypominać sobie parametry od zera.

Dlaczego zawsze zapisuję dane jako Project
Nawyk, który sobie wyrobiłem, jest taki: w programie PixInsight zawsze zapisuję dane jako Project. Powody są trzy:
- zachowana zostaje cała historia obróbki (processing history) każdego obrazu;
- zachowane zostają wszystkie process icon z parametrami, znajdujące się na pulpicie obszaru roboczego;
- zachowane zostają wszystkie obrazy we wszystkich obszarach roboczych (workspace).
Innymi słowy, jeden plik Project to kompletny zapis „spakowany razem z tokiem myślenia”, dzięki czemu późniejsze przeglądanie go czy poprawianie jest bardzo wygodne.

XISF: pojedynczy obraz też może nieść własną historię
Jeśli zapisywanie za każdym razem całego pliku Project wydaje ci się zbyt ciężkie, jest w istocie lżejsza opcja. Od czasu aktualizacji programu PixInsight do wersji 1.8.8-10 przy zapisie pojedynczego obrazu we własnym formacie PI, czyli XISF, możesz wybrać, by procesy edycji (wraz z parametrami) zostały zapisane w samym pliku — historię edycji zachowasz więc bez zapisywania całego pliku Project. Co więcej, razem z nią da się zachować także ramki zaznaczenia preview na tym obrazie.
Korzyść jest bardzo bezpośrednia: już z samej historii edycji pliku odczytasz, jak ten obraz został pierwotnie obrobiony — czy chcesz do niego wrócić sam po czasie, czy objaśnić komuś przepływ pracy, w obu przypadkach oszczędza to mnóstwo zachodu.

Podsumowanie
Niezależnie od tego, czy zapisujesz jako Project, czy jako XISF niosący historię, sedno jest jedno: nie pozwól, żeby twój tok obróbki znikał przy każdym zamknięciu pliku. Zachowana historia jest zarazem zabezpieczeniem, do którego można wrócić, i osobistym szablonem pracy do wielokrotnego użytku — zwłaszcza początkujący, którzy dopiero budują własny przepływ pracy, powinni wyrobić w sobie ten nawyk.