本站提供正體中文版。切換到正體中文本站提供简体中文版。切换到简体中文This site is available in English.View in Englishこのサイトには日本語版があります。日本語で表示이 사이트는 한국어로도 제공됩니다.한국어로 보기Diese Website ist auch auf Deutsch verfügbar.Auf Deutsch ansehenEste sitio web también está disponible en español.Ver en españolQuesto sito è disponibile anche in italiano.Visualizza in italianoCe site est également disponible en français.Afficher en françaisEste site também está disponível em português.Ver em portuguêsDeze website is ook beschikbaar in het Nederlands.In het Nederlands bekijkenЭтот сайт также доступен на русском языке.Смотреть на русскомयह वेबसाइट हिन्दी में भी उपलब्ध है।हिन्दी में देखेंهذا الموقع متاح أيضًا باللغة العربية.عرض بالعربيةSitus ini juga tersedia dalam bahasa Indonesia.Lihat dalam bahasa IndonesiaBu site Türkçe olarak da mevcut.Türkçe görüntüleTrang web này cũng có phiên bản tiếng Việt.Xem bằng tiếng Việtاین وب‌سایت به فارسی هم در دسترس است.مشاهده به فارسی

BlurXTerminator 2.0 AI4: korekcja aberracji optycznych w praktyce

Etap liniowy2023.12

Po aktualizacji programu BlurXTerminator do wersji 2.0 (model AI4) największą atrakcją jest jego potężna zdolność korekcji aberracji optycznych. W tym artykule zbieram wrażenia z praktycznych testów, w których podsuwałem mu najróżniejsze „problematyczne” zdjęcia — od aberracji w narożnikach i posmużonych gwiazd, aż po odtwarzanie nasyconych obszarów wokół jasnych gwiazd.

Aberracja w narożnikach: małe gwiazdki znów są okrągłe

Zacznijmy od zdjęcia zrobionego aparatem D810 z obiektywem Sigma ART 105mm f1.4 (przymkniętym do f2). Taki obiektyw z natury ma wyraźną aberrację przy brzegach kadru, a gwiazdy są w nim rozciągane w najróżniejsze kształty. Po korekcji AI4 wiele małych gwiazd przy brzegach naprawdę wróciło do okrągłego kształtu. Szczerze mówiąc, kiedy zobaczyłem ten efekt po raz pierwszy, trochę mnie zamurowało i czym prędzej poszedłem zaktualizować program.

Porównanie aberracji brzeżnej obiektywu Sigma ART 105mm — gwiazdy stały się okrągłe po korekcji BXT AI4

Nawet lekkie smugi gwiazd z ekspozycji da się uratować

Jeden z kolegów astrofotografów wspomniał o sytuacji, w której gwiazdy smużą się podczas fotografowania. Przy okazji wygrzebałem odrzucone zdjęcie ze smugami (dane niedopróbkowane), żeby zrobić test korekcji AI4 — wygląda na to, że wszystkie posmużone gwiazdy zostały odtworzone. Największa różnica względem zdjęcia z aberracją w narożnikach jest taka: tutaj jasne gwiazdy nie przybrały żadnego zdeformowanego kształtu przypominającego „gołębia”, tylko również wróciły do postaci okrągłej.

Porównanie odrzuconego zdjęcia ze smugami — gwiazdy odtworzone po korekcji BXT AI4

Dekonwolucja sprawia, że galaktyki tła są wyraźniejsze

Weźmy teraz zdjęcie zrobione małym refraktorem (potocznie nazywanym „teleskopem-wykałaczką”). W tle kadru jest wiele różnych typów galaktyk. Po wykonaniu dekonwolucji AI galaktyki stały się wyraźniejsze, a gwiazdy nieco się zmniejszyły — czasem trzeba nawet spojrzeć dwa razy, żeby rozpoznać, co jest gwiazdą, a co odległą galaktyką.

Efekt zdjęcia z małego refraktora — wyraźniejsze galaktyki tła po BXT AI4

AI4 nie w każdej sytuacji jest lepszy od AI2

Tu trzeba zwrócić uwagę na kontrprzykład. Jeśli twój teleskop ma akurat przypadłość „fioletowej obwódki” (purple fringing — gwiazdy z fioletowym nalotem), to przy korekcji za pomocą BXT radzę przełączyć się na AI2. Korekcja z użyciem AI4 daje bowiem efekt odwrotny: wokół gwiazd pojawia się nienaturalna zieleń — fioletowa obwódka zamienia się w zieloną, czyli po prostu zamieniamy jeden problem na drugi. Nowy model nie zawsze jest lekiem na wszystko; przy pewnych odmianach aberracji chromatycznej stary model może pasować lepiej.

Porównanie różnicy między korekcją gwiazd z fioletową obwódką za pomocą AI4 i za pomocą AI2

Kluczowa różnica między AI4 a AI2 w obszarach nasycenia

Jest przykład, który bardzo dobrze pokazuje postęp AI4: mgławica refleksyjna IC 349 (Barnard’s Merope Nebula) obok Plejad. Ta mgławica refleksyjna leży obok gwiazdy Merope i przy obróbce M45 zwykle bywa przykryta blaskiem gwiazd i przeoczona, bo mocno rozciąga się wtedy gwiazdy i otaczające je obłoki. Niespodziewanie okazało się, że po sfotografowaniu refraktorem 10 cm i integracji materiału można ją zaobserwować już na etapie liniowym, a po dekonwolucji AI4 — w zestawieniu ze zdjęciem z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a — naprawdę widać pewne podobieństwo.

Porównanie IC 349 po dekonwolucji BXT AI4 ze zdjęciem z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a

Podsumowując dwie największe różnice AI4 względem AI2:

  1. Uzupełnia brakujące wartości kanałów w PSF w nasyconych obszarach jasnych gwiazd, dzięki czemu gwiazdy zmieniają barwę z nienaturalnej niebiesko-fioletowej na bardziej normalną biało-niebieską.
  2. W przypadku niegwiazdowych detali w pobliżu obszarów nasycenia (na przykład IC 349) potrafi dać lepszy wynik dekonwolucji.

Zdjęcia z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a jako wzorzec porównawczy

Rozwijając ten nawyk porównywania: w późnych etapach obróbki, a zwłaszcza przy zdjęciach galaktyk, często sięgam po zdjęcia z Kosmicznego Teleskopu Hubble’a jako materiał do porównania i nauki, żeby potwierdzić, że pewne drobne detale naprawdę istnieją i nie są sztucznym artefaktem wytworzonym przez obróbkę.

Oczywiście nawet po BXT nie da się sfotografować niczego tak wyraźnie jak Hubble, ale przynajmniej ogólny wygląd, położenie obszarów HII i położenie obszarów przesłoniętych pyłem da się do siebie dopasować. Jak na obrazku poniżej: po lewej M96 obrobiona przez amatora z danych HST, po prawej M96 sfotografowana i obrobiona teleskopem 12 cm, a potem powiększona do 500%. Sama możliwość dopasowania obu do siebie wystarczy, żeby mozolna obróbka przyniosła odrobinę pocieszenia.

Porównanie M96 obrobionej z danych HST z M96 sfotografowaną refraktorem 12 cm i powiększoną do 500%